Mała firma z zapleczem inżynierskim, nie agencja marketingowa. Poniżej to, co da się sprawdzić: kto, od kiedy, na jakich danych i z jakim zakresem pracy.
Firmę prowadzi Krzysztof Ploch — programista, który przed wdrożeniami AI spędził lata przy systemach produkcyjnych. To jest istotne rozróżnienie, bo automatyzacja procesu w działającej firmie jest w większej części problemem integracyjnym i utrzymaniowym niż problemem modelu. Publiczny ślad tej pracy jest dostępny na GitHubie i na ploch.dev.
Do projektów, które tego wymagają, dobierani są współpracownicy. Nie przedstawiamy się jako większa organizacja, niż jesteśmy — przy wdrożeniu, w którym rozmawia się co tydzień, i tak wyszłoby to w pierwszych dniach.
Zakres jest wąski celowo. Automatyzacja procesów, integracje z systemami, które firma już ma, agenci działający na firmowych danych, serwery MCP oraz szkolenia zespołu, żeby po zakończeniu projektu nie zostawała zależność od nas.
Działalność jest zarejestrowana w CEIDG i prowadzona z Warszawy; obsługujemy firmy działające w Polsce. Pełne dane kontaktowe wraz z adresem znajdują się na stronie kontakt.
Krzysztof Ploch — programista z wieloletnią praktyką inżynierską, który prowadzi tę działalność jako jednoosobową firmę zarejestrowaną w CEIDG. Do projektów, które tego wymagają, dobierani są współpracownicy; nie udajemy większej organizacji, niż jesteśmy, bo przy wdrożeniach AI to i tak wyszłoby w pierwszym tygodniu.
Działalność została zarejestrowana w czerwcu 2024 roku. Doświadczenie inżynierskie, na którym opierają się te wdrożenia, jest starsze — pochodzi z pracy przy systemach produkcyjnych, a nie z kursów o AI.
Zajmujemy się automatyzacją procesów, integracjami i agentami AI w firmach: od audytu procesu, przez budowę, po szkolenie zespołu. Nie zajmujemy się budową modeli od zera, marketingiem opartym na masowej wysyłce ani projektami, w których policzona uczciwie oszczędność nie pokryje kosztu utrzymania systemu. Tę drugą listę spisaliśmy osobno, razem z warunkami, przy których odradzamy projekt.
Ani jednym, ani drugim w typowym sensie. Agencja sprzedaje kampanię, software house sprzedaje roboczogodziny — tutaj punktem wyjścia jest konkretny proces i pytanie, czy jego automatyzacja się spina. Dlatego część rozmów kończy się rekomendacją, żeby nie robić projektu, co w obu tamtych modelach byłoby sprzeczne z interesem sprzedającego.
Opisz go w kilku zdaniach. Odpowiemy konkretnie — również wtedy, gdy odpowiedź brzmi „nie warto”.
Przejdź do kontaktuOstatnia aktualizacja: